Dramat w polskiej lidze. Piłkarz padł na boisko

Fatalne obrazki w świętokrzyskiej IV lidze. Jeden z zawodników stracił przytomność, opuszczając murawę.
W niedzielne popołudnie w świętokrzyskiej IV lidze odbyło się spotkanie Klimontowianki Klimontów z Alitem Ożarów. Mecz zakończył się wynikiem 5:0.
Starcie zakończyło się z blisko półgodzinnym opóźnieniem. Wszystko z uwagi na nieoczekiwane problemy zdrowotne piłkarza gości Gabriela Skrzypka.
W 20. minucie poprosił on o zmianę - zastąpił go Patryk Falkiewicz. Gdy skrzydłowy opuszczał plac gry, schodząc do tunelu, wtem stracił przytomność.
Obok zawodnika gości błyskawicznie pojawiły się służby medyczne. Rywalizację za to wstrzymano. Szczegółowe informacje przekazał później sam Alit.
- Po opuszczeniu boiska, w drodze do szatni, Gabryś stracił przytomność. Ta sytuacja wymagała interwencji służby medycznej i udzielenia pierwszej pomocy naszemu zawodnikowi. Po kilku minutach, Gabryś odzyskał pełną świadomość i normalnie komunikował się z osobami, które udzielały mu pomocy. Karetka pogotowia, która przybyła na miejsce po kilkunastu minutach, zabrała naszego piłkarza do szpitala na obserwację i konieczne badania - czytamy w oświadczeniu Alitu.
Choć gości uznawano za zdecydowanych faworytów, problemy zdrowotne Skrzypka mocno na nich wpłynęły. Nie byli oni już w stanie stawić czoła gospodarzom. Stąd wysoki rezultat.
Po kilku godzinach pojawił się następny komunikat klubu. Po przejściu kompleksowych badań zawodnik został wypisany do domu. Decyzja o jego powrocie do gry jeszcze nie zapadła.