Dramatyczna statystyka Widzewa. To dlatego niemal szoruje po dnie

Dramatyczna statystyka Widzewa. To dlatego niemal szoruje po dnie
Artur Kraszewski / pressfocus
Widzew Łódź szósty raz w tym sezonie stracił punkty po golu rywala w końcówce meczu. Gdyby nie to, drużyna miałaby realne szanse na europejskie puchary.
W sobotę Widzew przegrał kolejny mecz. Tym razem podopieczni Aleksandara Vukovicia musieli uznać wyższość Radomiaka (1:2). Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Radomianie walczyli do samego końca. Decydującą bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry. Dla Łodzian nie była to jednak pierwszyzna.
Okazuje się, że Widzew już sześć razy w tym sezonie stracił punkty po golu rywala w końcówce. Doszło do tego w starciach z Radomiakiem, Rakowem, Zagłębiem, Lechią, ponownie z Rakowem i Jagiellonią.
Aż pięć z tych meczów Widzew przegrał, jedno udało się zremisować. Gdyby Łodzianie pilnowali się bardziej, mieliby siedem punktów więcej. Realnie walczyliby o europejskie puchary.
Rzeczywistość wygląda dla zespołu Vukovicia znacznie gorzej. Podopieczni Serba tracą dwa punkty do bezpiecznej strefy, a niebawem Arka, Piast, Pogoń czy Cracovia mogą jeszcze odskoczyć.
Do końca sezonu zostało pięć pełnych kolejek. Łodzianie zagrają z Motorem, Legią, Lechią, Koroną oraz Piastem.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 17:14
Źródło: Cezary Kawecki

Dyskusja

Przeczytaj również