Dymy w Fenerbahce. Oto, co zrobił trener po skandalu w LM
Ismail Kartal podał się do dymisji po meczu Fenerbahce z AS Romą, ale jego decyzja nie została przyjęta przez klub. Sprawa ma zaskakujący ciąg dalszy.
W miniony czwartek Fenerbahce oficjalnie wróciło do Ligi Mistrzów i zremisowało z Romą (1:1). W trakcie spotkania doszło jednak do skandalicznego wydarzenia, trener tureckiego klubu został uderzony butelką.
Niedługo później Ismail Kartal podał się do dymisji. Jego decyzja została ogłoszona przez media, zawodnicy nie wiedzieli o tym, co zamierza przełożony. Szczegóły opisywaliśmy TUTAJ.
Szkopuł w tym, że zgody Kartalowi nie udzielił zarząd Fenerbahce. Prezes klubu storpedował wniosek szkoleniowca. Zadeklarował nawet, że dopóki on pozostanie na stanowisku, dopóty będzie pracował sam Kartal.
W piątek odbył się trening Fenerbahce. Zajęć, jak można się spodziewać, nie prowadził 65-latek. Wobec tego zawodnikami zajęli się Dirk Kuyt oraz Zeki Gole.
Niedługo później dziennikarz Yagiz Sabuncuoglu podał kolejne informacje. Okazało się, że z Kartalem nikt nie może się skontaktować. Trener wyłączył telefon i przestał odpowiadać.
Szkoleniowiec ma za sobą jedenaście meczów u sterów Fenerbahce, ale należy pamiętać, że to czwarta kadencja Kartala. Poprzednie kończyły się po maksymalnie roku. Obecna trwa niespełna trzy miesiące.