Dzieje się w Kolegium Sędziów. Szulc odpowiedział Wójcikowi

Afera w Kolegium Sędziów trwa. Marcin Szulc odpowiedział Arkadiuszowi Kamilowi Wójcikowi w sprawie oskarżeń o mobbing.
Otwarty spór między Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem i Marcinem Szulcem trwa od lipca. Wówczas pierwszy oskarżył drugiego o mobbing. Padły słowa o próbie wygaszenia jego kariery sędziowskiej.
Miało być to pokłosie ich batalii o stanowisko przewodniczącego Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej. Koniec końców sprawa trafiła do prokuratury. Prowadzi ona czynności w tej sprawie.
W międzyczasie Szulc zdecydował się ustosunkować się do zarzutów Wójcika. W rozmowie z CANAL+ Sport zapewnił, że oskarżenia są nieprawdziwe.
- Stwierdzam autorytatywnie, że żadnego mobbingu z mojej strony absolutnie nie było i że sędzia Wójcik nie był nękany z tego tytułu, że kandydował czy był kontrkandydatem swego czasu - wyznał.
- Dość powiedzieć, że sędzia Wójcik na wiele tygodni wziął urlop w związku z kwestią wyboru nowego przewodniczącego. Przez to nie zaliczył egzaminów w pierwszym terminie, zaliczył w drugim terminie. Jeśli uznać za mobbing zgodę Kolegium Sędziów na wyjazd do Arabii Saudyjskiej, to niech ta sytuacja mówi sama za siebie - dodał.
Sprawą zajmuje się też Komisja Dyscyplinarna PZPN. Niewykluczone, że w związku ze słowami przewodniczącego Kolegium Sędziów nabierze tempa.