Dziekanowski usłyszał, co powiedział Papszun. "Proszę go, żeby się nie kompromitował"

Dziekanowski usłyszał, co powiedział Papszun. "Proszę go, żeby się nie kompromitował"
Radoslaw Makuch / pressfocus
Dariusz Dziekanowski skrytykował Marka Papszuna. Jego zdaniem Legia pod jego wodzą nie robi istotnych postępów.
Stołeczna drużyna w niedzielę przegrała z Lechem 0:4. Po sprawie było już do przerwy. Poznaniacy strzelili wówczas cztery gole.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na konferencji prasowej po meczu Papszun starał się znaleźć pozytywy w występie swoich piłkarzy. - Pochwała dla drużyny, że po przerwie nie skompromitowaliśmy się jeszcze bardziej - stwierdził. Takie słowa zbulwersowały Dziekanowskiego.
- Ja bym poprosił trenera Legii, żeby nie kompromitował siebie takimi wypowiedziami - wypalił Dziekanowski w rozmowie ze Sport.pl.
Legia do Poznania jechała po dziesięciu meczach z rzędu bez porażki. Mimo tego wciąż jest bardzo poważnie zagrożona degradacją z Ekstraklasy.
- Nie wiem, czy jako kibic Legii umiem świętować serię złożoną głównie z wymęczonych remisów. Nie widzę znaczącej poprawy ani w sposobie gry drużyny, ani w osiąganych przez nią wynikach - ocenił Dziekanowski.
Jego zdaniem gra Legii jest obecnie bardziej uporządkowana niż jesienią. Generalnie jednak Dziekanowski jest rozczarowany efektami pracy Papszuna. Jego zdaniem "wszystko, co wcześniej bolało, boli nadal".
- Utrzymanie to był plan minimum. Chodziło o to, by Legia zaczęła grać wiosną tak, żeby w następnym sezonie mogła liczyć się już w walce o mistrzostwo. Tymczasem gra tak, że w następnych rozgrywkach znów będzie miała wielki problem w rywalizacji na przykład z Arką Gdynia, czyli klubem o nieporównywalnie mniejszych możliwościach finansowych. O ile Arka i Legia się w tym sezonie utrzymają - podsumował Dziekanowski.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 16:25
Źródło: sport.pl

Przeczytaj również