Ekspert stanął w obronie Papszuna. "Ledwo co z tego wyszliśmy"

Legia Warszawa w miniony weekend bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Zabrze. Bartłomiej Kalinkowski na kanale Meczyki zdecydowanie stanął w obronie Marka Papszuna.
Stołeczny zespół w trzech ostatnich spotkaniach zdobył tylko jeden punkt. Po meczu z Górnikiem nie brakowało krytyki pod adresem Marka Papszuna.
Nie zgadza się z nią Bartłomiej Kalinkowski. Na kanale Meczyki podkreślał, że jeszcze na początku tego roku sytuacja Legii była zdecydowanie gorsza niż teraz.
- W ogólnym rozrachunku, kiedy pomyślimy, gdzie w tym momencie jest Legia, czasami zadaję sobie pytanie o tę magię Marka Papszuna. Warszawska społeczność krytykuje, że Legia powinna wygrywać, bo czołówka nam odjeżdża. Zaraz, przecież w tamtym sezonie byliśmy praktycznie w strefie spadkowej i modliliśmy się, żeby nie spaść z ligi! - powiedział Kalinkowski.
- Oczywiście później, dzięki tej wyrównanej lidze, mogliśmy powalczyć o europejskie puchary. Miejmy jednak świadomość tego, z czego ledwo co wyszliśmy - podkreślił.
Kalinkowski nie ukrywał, że Legia na wyjeździe i u siebie prezentuje zupełnie inny futbol. "Wojskowi" nie są w stanie zdominować każdego rywala.
- Jeśli trzymamy się założenia Marka Papszuna, o którym mówił, czyli dwóch punktów na mecz, to wystarczy wygrywać u siebie, gdzie dominujesz i czujesz się mocny, a na wyjazdach nie przegrywać, jakkolwiek to zabrzmi. Umówmy się, że Legia teraz nie jest zespołem, który jest w stanie zdominować każdy mecz. Spotkania takie jak to z Górnikiem to pokazują - zakończył.
Oglądaj program Poznań vs Warszawa na kanale Meczyki:
