Ekspert wezwał do zmiany przepisów. "Żyjemy w jakiejś symulacji"
Sędziowskie kontrowersje stały się stałym elementem piłki nożnej. Na kanale Meczyki do zmiany przepisów wezwał Maciej Kruk.
Po środowych spotkaniach Ligi Mistrzów dużo mówi się o decyzji Anthony'ego Taylora, który uratował Wojciecha Szczęsnego przed kompromitacją. Polak próbował dryblować we własnym polu karnym, ale stracił piłkę na rzecz rywala, który trafił do bramki. Angielski sędzia pierwotnie uznał gola, ale po obejrzeniu powtórki go anulował. O opiniach na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
W mediach regularnie pojawiają się propozycje zmian w przepisach. Wkrótce Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) ma zająć się konkretnymi zapisami. Na kanale Meczyki odniósł się do tej sprawy Maciej Kruk.
- Dotarła do mnie informacja, że w styczniu IFAB ma wprowadzić ograniczenia czasowe na wykonanie autu i rzutu wolnego oraz dopuścić interwencję VAR po błędnej decyzji dotyczącej pokazania czerwonej kartki po dwóch żółtych. W tym drugim przypadku nie wiem, po co się spotykać. To rzecz, którą można klepnąć z dnia na dzień. Ograniczenia czasowe są nieistotne - komentował Kruk.
Jego zdaniem refleksja powinna dotyczyć bardziej poważnych spraw. Przepisy i ich interpretacje w wielu przypadkach powodują konfuzję obserwatorów.
- Mam wrażenie, że żyjemy w jakiejś symulacji. Każda możliwa decyzja jest do obronienia albo obalenia. Zaczynam się bardzo mocno zastanawiać, czy to nie jest celowe, by piłka generowała emocje. Sytuacja ze Szczęsnym też będzie polaryzująca - powiedział Kruk.
- Przepisy muszą się zmienić, żeby to unormować, zwłaszcza zapis o zagraniu ręką. Jest tak wiele interpretacji, które powodują, że nie wiemy, która decyzja jest jak najbliższa prawdy - dodał.
Oglądaj studio po meczach Ligi Mistrzów na kanale Meczyki:
