Engel zaskoczył po porażce ze Szwecją. "Reprezentacja idzie do przodu"

Reprezentacja Polski kontynuuje kiepską passę, ale Jerzy Engel ma nadzieję na lepszą przyszłość kadry. Jego zdaniem z porażki ze Szwecją można wyciągnąć pozytywy.
Polacy przegrali w Sztokholmie 1:3. Najlepsza w ich wykonaniu była końcówka pierwszej połowy, w której zdominowali rywala i strzelili gola. Engel jest zachwycony ich grą w tym okresie.
- Dawno nie widziałem tak dobrze grającej reprezentacji Polski, jak w drugich 20 minutach pierwszej połowy. Taki poziom trzeba jednak utrzymać przez cały mecz. To spotkanie pokazało, że w tej drużynie drzemie bardzo duży potencjał - podkreślał Engel w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
- Patrząc i porównując pierwszy mecz z Bośnią z dzisiejszym spotkaniem, widzę, że ta reprezentacja idzie do przodu i ma potencjał. Mimo tej porażki sądzę, że na bazie tych 20 minut w pierwszej połowie można naprawdę wyciągnąć bardzo pozytywne wnioski - uważa były selekcjoner.
Dlaczego zatem reprezentacja znów przegrała? Pamiętajmy, że biało-czerwoni zaliczyli już piąty mecz bez zwycięstwa z rzędu.
- Brakowało nam w ataku killera. Takiego zawodnika, który potrafiłby wykończyć stworzone sytuacje. Widzieliśmy, jak Viktor Gyokeres właściwie zdominował naszą obronę i pokazał, jak ważny jest taki zawodnik w ataku. My takiego piłkarza nie mieliśmy - wyjaśnił Engel.
Polacy szansę na poprawę będą mieli już w piątek. Zagrają wtedy u siebie z Rumunią. Początek o 20:45.