Fabregas ostrzegł piłkarzy Como. Tego oczekuje po historycznym zwycięstwie
Como wygrało z Lens aż 9:1. Cesc Fabregas zareagował na historyczne zwycięstwo swojej drużyny w stonowany sposób.
Wynik środowego meczu będzie pamiętany bardzo długo. Nigdy wcześniej w Lidze Mistrzów nie zdarzyło się, by gospodarz stracił aż dziewięć goli.
Piłkarze Como byli nienasyceni. Sześć bramek zdobyli w drugiej połowie. Grali do samego końca - wynik ustalili dopiero w doliczonym czasie. Fabregas liczy, że takie zwycięstwo nie zawróci w głowach jego piłkarzy.
- To był wspaniały wieczór dla Como, dla wszystkich naszych kibiców i dla wielu młodych zawodników, którzy dopiero rozpoczynają swoje kariery. Musimy jednak twardo stąpać po ziemi, zachować pokorę i nadal ciężko pracować. To coś, o czym musimy zawsze pamiętać - podkreślał Fabregas.
- Musimy wyciągnąć z tego wnioski już teraz, żeby nie zachłysnąć się własnym sukcesem ani nie pomyśleć, że zadanie zostało już wykonane. Musimy nauczyć się mówić: "Dobrze, to był udany dzień, idziemy dalej i staramy się nadal prezentować dobrą formę" - dodał Hiszpan.
Como w tej edycji Ligi Mistrzów zdobyło dziewięć punktów. Jest czwarte w tabeli - tylko za PSG, Realem i Arsenalem.
Taką samą pozycję drużyna Fabregasa zajmuje w Serie A. Elektryzująco zapowiada się jego niedzielny mecz w lidze. Zagra z drugim w tabeli Interem Mediolan.