Fabregas zarobił grubą kasę. Nie uwierzycie, w co zainwestował

Fabregas zarobił grubą kasę. Nie uwierzycie, w co zainwestował
LaPresse / pressfocus
Stara się zmieniać świat na lepsze i zarabia przy tym niemałe pieniądze. Po zakończeniu kariery Cesc Fabregas nie zamierza próżnować, inwestując w rozmaite biznesy.
Trudno nie kojarzyć Cesca Fabregasa. Pomocnik przez lata stanowił o sile największych klubów Europy. Występował w Arsenalu, Barcelonie, Chelsea i AS Monaco, z którymi wygrał niemal wszystko. Na koncie ma Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchar UEFA, Ligę Europy, mistrzostwa Anglii i Hiszpanii, dwa Puchary Anglii, Puchar Hiszpanii i Puchar Ligi Angielskiej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jeszcze większe sukcesy 38-letni Hiszpan odnosił w narodowych barwach - sięgnął po mistrzostwo świata i dwa mistrzostwa Europy. Lata spędzone na najwyższym poziomie pozwoliły mu zarobić fortunę. Według szacunków podczas kariery zainkasował kilkadziesiąt milionów dolarów, zaś przed odwieszeniem butów na kołek zaczął dodatkowo pomnażać te pieniądze.
W 2022 roku Fabregas przeniósł się do Como. Zanim parafował roczną umowę, stał się... współwłaścicielem klubu. Nabył pakiet akcji razem z dawnym klubowym kolegą Thierrym Henrym. Choć większościowymi udziałowcami pozostają właściciele indonezyjskiej Djarum Group, liczą oni się ze zdaniem byłych graczy i pozwalają im aktywnie uczestniczyć w zarządzaniu ekipą.
Od tego czasu pomocnik odgrywa podwójną rolę w klubie. Kiedy w 2023 roku odwiesił buty na kołek, został trenerem drużyn młodzieżowych Como. Przez pewien czas był także tymczasowym szkoleniowcem czy asystentem trenera w seniorskim zespole. W 2024 roku został oficjalnie mianowany pierwszym szkoleniowcem. Stanowisko to - i to z sukcesami - piastuje do dziś.
W międzyczasie 38-letni Hiszpan dokonał kolejnych inwestycji, z impetem wchodząc w świat technologii i ekologii. Już kilka lat temu zainwestował w Heura Foods, a zatem startup produkujący roślinne zamienniki mięsa, który stał się jednym z liderów w swojej branży w Europie. Obok niego na ten sam krok zdecydowali się również Sergio Busquets oraz Chris Smalling.
Fabregas wyłożył ponadto pieniądze na ScorePlay, a więc startup, który opracował wykorzystujący zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji system zarządzania aktywami cyfrowymi dla klubów sportowych. Znacznie przyspiesza on komunikację w mediach społecznościowych, informując sympatyków o najważniejszych wydarzeniach niemal w czasie rzeczywistym.
Piłkarz jest też udziałowcem Rezzil, platformy rewolucjonizującej rehabilitację i treningi zawodników. To zaawansowane narzędzie wykorzystujące wirtualną rzeczywistość - dzięki goglom i sensorom gracze mogą sprawdzać swoje umiejętności "na sucho", bez obciążania mięśni oraz stawów. Oszczędności na projekt wyłożyli także Vincent Kompany oraz Gary Neville.
Pomocnik zainwestował również w Freeverse.io, firmę tworzącą oficjalne karty piłkarzy w formie unikalnych tokenów NFT. Zmieniają one swoją wycenę w zależności od rzeczywistych osiągnięć sportowców. Dobre występy zawodników owocują zwiększeniem wartości kart, zaś złe - ich zmniejszeniem, objawiającym się innym wyglądem bądź zmienionymi statystykami.
Według nieoficjalnych doniesień Fabregas, wspólnie z Leo Messim, jest jednym z udziałowców klubu Gerarda Pique, FC Andorra. Udział gwiazdorów ma mieć jednak wyłącznie symboliczny wymiar. Na co dzień nie angażują się oni w zarządzenie klubem. Oprócz tego 38-letni Hiszpan inwestuje także w nieruchomości, a jego majątek szacuje się na 50 milionów dolarów.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 09:30
Źródło: Daily Mail / The Sun / własne

Przeczytaj również