Fakt: Arkadiusz Milik łamał przepisy. Mógł stracić prawo jazdy, nie dostał nawet mandatu

Fakt: Arkadiusz Milik łamał przepisy. Mógł stracić prawo jazdy, nie dostał nawet mandatu
IMAGO / pressfocus
Arkadiusz Milik w zeszłym tygodniu został zatrzymany przez patrol warszawskiej policji. Jak donosi Fakt, powodem było łamanie drogowych przepisów. Piłkarz mógł nawet stracić prawo jazdy, ale nie dostał nawet mandatu.
Ostatnie miesiące nie były łatwe dla polskiego napastnika. Najpierw doznał kolejnej kontuzji, a gdy ją wyleczył, okazało się, że nie figuruje w planach Juventusu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Milik nie został uprawniony do gry w Serie A i Lidze Europy. Było też już zbyt późno na zmianę otoczenia, przynajmniej w przypadku czołowych europejskich lig.
Jak donosi Fakt, piłkarz w zeszłym tygodniu został zatrzymany przez patrol policji. Wszystko przez łamanie przepisów drogowych.
Najpierw na oczach policjantów Milik wyprzedzał na podwójnej ciągłej i przejściu dla pieszych. Później został zatrzymany, ale skończyło się tylko na pouczeniu.
Niedługo później były reprezentant Polski przejechał na czerwonym świetle. Łącznie za wykroczenia mógł dostać aż 35 punktów karnych i stracić prawo jazdy.
- Policjanci zauważyli wykroczenie, podjęli interwencję i zastosowali wobec kierowcy art 41 kodeksu wykroczeń, czyli zawrócili mu uwagę. Funkcjonariusze nie zawsze muszą karać. Prawo mówi też o tym, że policjanci mogą zwrócić uwagę kierującemu na niewłaściwe zachowanie - tłumaczy Jakub Pacyniak z Komendy Policji Warszawa-Śródmieście. O komentarz poproszono także piłkarza, ale na razie nie zabrał on głosu w sprawie.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 09:44
Źródło: Fakt

Dyskusja

Przeczytaj również