FC Barcelona. Arthur Melo złamał zasady protokołu bezpieczeństwa. Nietypowa sytuacja

Arthur Melo złamał zasady protokołu bezpieczeństwa ustalonego przez La Liga. Piłkarz FC Barcelony przyjechał na trening innym samochodem niż zazwyczaj.
Kluby Primera Division szykują się do powrotu do gry. Zawodnicy już biorą udział w pierwszych treningach po przerwie spowodowanej pandemią, ale muszą ściśle przestrzegać zasad narzuconych przez organizatora rozgrywek.
Jak donosi "AS", Arthur Melo złamał zapis umieszczony w protokole medycznym. Jedna z zasad mówi o tym, że piłkarz, aby dotrzeć do ośrodka treningowego musi korzystać z tego samego samochodu.
Tymczasem brazylijski zawodnik stawił się dziś w ośrodku treningowym Barcelony w Ferrari, zaś w piątek korzystał z Range Rovera.
Arthur Melo (Barça) złamał protokół LaLiga.
? „Do ośrodka treningowego piłkarz musi przyjeżdżać swoim samochodem, przy czym to zawsze musi być to samo auto”.
W piątek Arthur w Range Roverze. Dziś w Ferrari.
Nie wiadomo, czy i jak zostanie ukarany. Ewentualną karę nałoży Barça pic.twitter.com/uzUT0CMKLW— Jakub Kręcidło (@J_Krecidlo) May 11, 2020
Sprawę szybko podchwyciły hiszpańskie media. Mówi się, że Arthur może zostać ukarany za swoje zachowanie. Z kolei otoczenie piłkarza twierdzi, że zmiana auta była przymusowa, bo w Range Roverze rozładował się akumulator.