FC Barcelona chce złożyć skargę na sędziów. Wrze po klęsce z Atletico
FC Barcelona ma wiele uwag dotyczących spotkania z Atletico Madryt. Mundo Deportivo podało, że "Blaugrana" prawdopodobnie złoży oficjalną skargę na sędziów. Pismo trafiłoby do Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej (RFEF).
W miniony czwartek FC Barcelona została rozbita przez Atletico. Podopieczni Diego Simeone wygrali aż 4:0 (szczegóły TUTAJ), co znacznie przybliżyło ich do finału Pucharu Króla. Rewanż zaplanowano na 3 marca.
W spotkaniu nie zabrakło jednak dużych kontrowersji. Chodzi przede wszystkim o brak czerwonej kartki dla Giuliano Simeone, a także brak uznanego gola Pau Cubarsiego. Obie sytuacje rodzą poważne wątpliwości "Blaugrany".
W wypadku trafienia Hiszpana zawiodła technologia. Półautomatyczny system wykrywania spalonych źle modelował sylwetki zawodników, zatem nie mógł pomóc. Po ponad sześciu minutach gol Cubarsiego został cofnięty, ale Hansi Flick nie otrzymał wyjaśnień.
- Podczas analizy wykryto, że system generował błąd w modelowaniu sylwetek zawodników, gdy było ich wielu. Po próbie ponownej kalibracji modelowania i potwierdzeniu, że nie jest to możliwe, zespół VAR, zgodnie z ustaloną procedurą, przystąpił do ręcznego wyznaczania linii spalonych, aby podjąć ostateczną i prawidłową decyzję - przekazała Komisja Sędziów już po zakończeniu rywalizacji.
FC Barcelona jest wściekła. Z najnowszych informacji wynika, że klub ocenia jeszcze sytuację, ale prawdopodobnie złoży do RFEF oficjalną skargę na sędziów. Jeśli związek przychyli się do pisma, arbitrzy mogliby zostać zawieszeni.
Za przebieg czwartkowego meczu odpowiadał przede wszystkim Martinez Munuera. Dla 43-latka było to drugie starcie "Blaugrany" w tym sezonie. W poprzednim mistrzowie poradzili sobie z Mallorcą 3:0.