FC Barcelona. Dziennikarz ocenił transfer Lewandowskiego. "Sytuacja znana z Turcji. On najlepsze ma za sobą"
Simon Kuper, znany dziennikarz i autor książek o piłce nożnej, ocenił przejście Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony. Holender dość sceptycznie patrzy na ten ruch.
Przenosiny Lewandowskiego z Bayernu do Barcelony to na razie najgłośniejszy transfer lata. Przyjście Polaka ma być dla klubu z Camp Nou symbolicznym końcem kryzysu i sygnałem do ataku na europejską czołówkę.
Kuper, który jest autorem bestsellerowych książek "Futbonomia" czy "Barca. Powstanie i upadek klubu, który kształtował nowoczesną piłkę nożną", jest bardzo sceptycznie nastawiony do transferu Lewandowskiego. Według niego tak naprawdę żaden inny klub z europejskiej czołówki tak naprawdę nie chciał kapitana reprezentacji Polski.
- Lewandowski niebawem będzie miał 34 lata i wcześniej czy później wypadnie z pierwszej dziesiątki najlepszych piłkarzy świata. Wszystko to przypomina mi więc sytuację znaną z klubów tureckich, które kupują piłkarza będącego kiedyś wielkim, ale nie mogącym się już dostać do żadnego z topowych klubów. A po takim transferze ogłaszają sukces, bo w końcu mają kogoś z najwyższej półki, tyle że wypada z pierwszej dziesiątki. Myślenie, że nabyło się topowego napastnika na lata, to więc fantazja - stwierdził Kuper w rozmowie z "Newsweekiem".
Holenderski dziennikarz uważa, że Lewandowski doskonale zdaje sobie sprawę, ze wszystkich problemów, które od lat trawią jego nowy klub.
- Myślę, że nie jest naiwny i dobrze wie, że FC Barcelona nie jest już tym klubem, którym była. Zdaje sobie też sprawę z tego, że być może nie dostanie takiej pensji, jaką mu obiecano, co spotkało wcześniej Frenkiego de Jonga [klub negocjował z nim obniżkę wynagrodzenia – red.] Ale cóż, ma furę pieniędzy, jego żona chce mieszkać w kraju śródziemnomorskim, a w tej części Europy nie ma zbyt wielu topowych klubów. Barça jest pod tym względem najlepszym wyborem. Rozumiem go – Barcelona to lepsze rozwiązanie niż granie gdzieś w USA. Sądzę jednak, że nie ma szans na wygranie z Barceloną Ligi Mistrzów czy nawet na zdobycie hiszpańskiego trofeum… - uważa Kuper.
Dziennikarz stanowczo zareagował na pytanie o to, czy Barcelona jest najlepszym miejscem dla polskiego napastnika na przejście do historii.
- Nie sądzę, że Lewandowski przejedzie do historii w wieku 34 lat. To piłkarz, który ma już najlepszą cześć kariery za sobą. Najbliższe mistrzostwa świata w Katarze będą szalenie ważne dla jego piłkarskiej legendy - podsumował dziennikarz.