FC Barcelona wdrożyła plan awaryjny. Poszło o Raphinhę
Problemy zdrowotne Raphinhy wywołały niepokój w Barcelonie. Klub postanowił wdrożyć plan awaryjny.
W piątek i we wtorek odbyły się dwa sparingi Australii z Brazylią. Najpierw było 1:1, następnie było 2:4. W obu spotkaniach wystąpił Raphinha, który zaimponował dyspozycją.
29-letni Brazylijczyk trafił do siatki oraz zaliczył asystę. Występ w drugim z meczów zakończył jednak przedwcześnie. Z uwagi na problemy z udem opuścił plac gry w przerwie.
Pierwsze badania na zgrupowaniu nie wykazały poważnego urazu. Zdiagnozowano tylko niewielki obrzęk. Mimo to 29-letni Brazylijczyk został ściągnięty do klubu, który wdrożył plan awaryjny.
Mundo Deportivo donosi, że Hansi Flick chce chuchać i dmuchać na gracza. Zwrócił się o pełne informacje na temat jego stanu zdrowia. Zlecił też dodatkowe badania, by w 100 procentach wykluczyć kontuzję i jak najlepiej dostosować plan na jego powrót do zdrowia.
Wszystko po to, żeby zapobiec możliwemu nawrotowi problemów zdrowotnych na kluczowym etapie rozgrywek. Flick zdaje sobie sprawę z tego, że nie może polegać tylko na Gabrielu Jesusie.
W obecnych rozgrywkach Raphinha zgromadził osiem występów. Strzelił 14 goli i zaliczył trzy asysty. Portal Transfermarkt szacuje aktualnie jego wartość na 75 milionów euro.