Feio przemówił po blamażu w debiucie. "Wiedziałem o tym"

Goncalo Feio ma za sobą pierwsze spotkanie u sterów nowego klubu. Jego Tondela została rozbita przez Vitorię Guimaraes. Portugalczyk przekonuje, że wiedział, na co się pisze, gdy rozpoczynał pracę w zespole.
Niedługo po odejściu z Radomiaka Radom Goncalo Feio w końcu wrócił do ojczyzny. Szkoleniowiec podpisał umowę z Tondelą. Do zawarcia współpracy doszło 29 marca.
Pięć dni później jego zespół zmierzył się z Vitorią. Potyczka okazała się katastrofą dla nowego pracodawcy Feio, ale też samego szkoleniowca. Porażka 0:5 była najwyższą w historii klubu, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Zaraz po zakończeniu meczu Portugalczyk zabrał głos w sprawie tego, co zobaczyliśmy w trakcie piątkowej potyczki. 36-latek wskazał między innymi na bardzo krótki czas pracy z zespołem.
- Wiedziałem, na co się piszę, gdy zaczynałem pracę na pięć dni przed potyczką z jedną z najmocniejszych drużyn. Byłem przygotowany, że to nie będzie idealne spotkanie z naszej strony - powiedział, cytowany przez Maisfutebol.
- Drugi gol dla Vitorii zmienił wszystko. W drugiej połowie straciliśmy trzecią bramkę i przestaliśmy walczyć o punkty. Nasi rywale pokazali akcje na europejskim poziomie - dodał.
Przed piątkowym meczem Vitoria zajmowała dziewiąte miejsce i teraz umocniła się na tej lokacie. Tondela plasuje się w strefie spadkowej, jest przedostatnia. Strata do bezpiecznej Casa Pia wynosi cztery punkty.
W następnej kolejce podopiecznych Feio czeka starcie z Gil Vicente. Do końca zmagań w Portugalii zostało jeszcze sześć meczów.