Fenerbahce postawiło zaporową cenę za Szymańskiego. Piekarski zdradził, co usłyszał od klubu

Fenerbahce postawiło zaporową cenę za Szymańskiego. Piekarski zdradził, co usłyszał od klubu
ANP / pressfocus
Sebastian Szymański może zmienić klub w trakcie styczniowego okna transfererowego. Polak mógł odejść już latem, ale wtedy o transakcji nie chciało słyszeć Fenerbahce. Mariusz Piekarski, były agent piłkarza, na kanale Meczyki ujawnił przebieg rozmów w tej sprawie.
Notowania Szymańskiego w ostatnich miesiącach znacząco spadły. Polak stał się w Fenerbahce tylko rezerwowym. W tureckich mediach pojawiły się nawet sugestie, że jeśli zimą nie odejdzie, to zostanie skreślony z listy piłkarzy uprawnionych do gry.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jednym z klubów, które interesują się reprezentantem Polski, jest Olympique Lyon. Francuzi zabiegali o jego usługi już latem.
- W ostatnim letnim okienku faktycznie mieliśmy za Sebastiana Szymańskiego ofertę z Lyonu. Byli zdecydowani. Zaczynaliśmy od mniejszej kwoty, ale wydawało mi się, że na te 12-13 mln euro są gotowi. Kontrakt indywidualny też już był ustalony - powiedział Piekarski, który reprezentował wtedy Szymańskiego.
Transfer nie doszedł jednak do skutku. Nie chciał się na niego zgodzić Jose Mourinho, który wówczas był trenerem Fenerbahce. Pech chciał, że został zwolniony w końcówce sierpnia.
- Sebastian faktycznie bardzo dobrze wyglądał w okresie przygotowawczym i idealnie pasował do taktyki i Mourinho. Szymański poszedł do Mourinho na rozmowę, ale Jose powiedział, że go nie sprzeda. Potem pojechałem na rozmowy z dyrektorem sportowym Fenerbahce, Devinem Ozekiem, który powiedział, że nie sprzeda Szymańskiego nawet za 40 mln euro - wyjaśnił Piekarski.
Do zimowego okna transferowego Szymański przystąpił już z nowym agentem. Oczekiwania Fenerbahce mają sięgać 13 mln euro.

Oglądaj wywiad z Mariuszem Piekarskim na kanale Meczyki:

Przeczytaj również