Fernandes się doigrał. Sensacyjna decyzja Carricka

Fernandes się doigrał. Sensacyjna decyzja Carricka
IMAGO / pressfocus
Bruno Fernandes podpadł Michaelowi Carrickowi. Trener Manchesteru United postanowił posadzić Portugalczyka na ławce rezerwowych przy okazji rywalizacji z Bournemouth.
"Czerwone Diabły" znajdują się w fatalnej formie. W siedmiu meczach ligowych zebrały siedem punktów. W środku tygodnia zostały zdemolowane 1:4 przez Como. Po tamtym spotkaniu Fernandes skrytykował wybory taktyczne Carricka.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Sztab szkoleniowy zdecydował, że nie będziemy stosować krycia indywidualnego, lecz poczekamy i spróbujemy odebrać piłkę. Problem polega jednak na tym, że pozwalając takim drużynom na tyle przestrzeni, dodajemy im pewności siebie - powiedział Fernandes.
Trener odgryzł się Portugalczykowi, sugerując, że kluczowe jest to, aby piłkarze biegali. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.
W niedzielę o 15:00 rozpocznie się spotkanie United z Bournemouth. Laurie Whitwell jako pierwszy poinformował, że Carrick postanowił posadzić Fernandesa na ławce. 32-latek nie doznał żadnej kontuzji. Jest w pełni zdrowy, ale najwyraźniej nie pasuje już do pomysłu trenera.
Wiadomość potwierdziła się. Fernandes nie zmieścił się w składzie Manchesteru. W pomocy Carrick desygnował do gry Andreysa Santosa, Carlosa Balebę, Youriego Tielemansa i Masona Mounta. Atak stworzą Amad Diallo i Bryan Mbeumo.
Fernandes nie jest przyzwyczajony do roli rezerwowego. W poprzednich siedmiu kolejkach Premier League rozegrał komplet minut. W sumie Portugalczyk zebrał w United 338 występów, 111 goli i 109 asyst. Jego obecny kontrakt obowiązuje do połowy przyszłego roku.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 13:24
Źródło: The Athletic

Przeczytaj również