Flick eksplodował. Gigantyczna burza po meczu Barcelony
Hansi Flick nie krył rozgoryczenia po kontrowersyjnych decyzjach sędziego Jesusa Gila Manzano. Trener nie hamował się po niedzielnej porażce Barcelony.
W niedzielny wieczór FC Barcelona przegrała z Realem Sociedad 1:2. Gracze "Dumy Katalonii" mieli wiele powodów do niezadowolenia. Jeszcze przed przerwą sędzia nie uznał ich dwóch bramek.
Najpierw piłkę do siatki wpakował Fermin Lopez, lecz wcześniej przewinienia miał dopuścić się Dani Olmo. Po chwili gola strzelił Lamine Yamal - został on anulowany ze względu na spalonego.
Po ostatnim gwizdku gorzkich słów sędziemu Jesusowi Gilowi Manzano nie szczędził Frenkie de Jong. Niedługo później poparł go również trener Hansi Flick
- LaLiga ma dobrych sędziów, natomiast jest jeszcze ten gość... Nie chcę tracić energii na gadanie o nim. Przed pierwszym gwizdkiem czytałem komentarze, wszyscy wiedzą, jaki on jest. Wszyscy to wiedzą i wszyscy widzieli, co zrobił dziś wieczorem - przekazał na konferencji prasowej.
- Frenkie de Jong powiedział, że był arogancki i miał rację. Ci sami sędziowie zrobili nam to również w poprzednich rozgrywkach, prawda? Również w pokoju VAR? Dobra robota - irytował się Niemiec.
"Blaugrana" plasuje się na obecną chwilę na pierwszym miejscu w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy. Ma jeden punkt przewagi nad Realem Madryt, a także osiem punktów przewagi nad Villarrealem i Atletico Madryt.