"Flick stworzył potwora". Święcicki podsumował sukces Barcelony
FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2 w niedzielnym finale Superpucharu Hiszpanii. Mateusz Święcicki, komentator Eleven Sports, podsumował triumf Katalończyków na kanale Meczyki.
Hansi Flick zdobył czwarte trofeum w roli trenera Barcelony. Po raz trzeci pokonał w finale Real Madryt. W poprzednim sezonie jego podopieczni wygrywali z "Królewskimi" w decydujących meczach Superpucharu Hiszpanii i Copa del Rey.
Niemiec to prawdziwy specjalista od spotkań o trofea. Jako szkoleniowiec jeszcze nie zaznał smaku porażki w finale.
- To było zasłużone zwycięstwo. Hansi Flick stworzył potwora. Spójrzmy na statystyki. Otóż Niemiec zwyciężył w pięciu z sześciu rozegranych Klasyków przez jego drużynę. A gdy weźmiemy pod uwagę jego erę w Bayernie Monachium, to mamy niesamowitą serię w finałach. Osiem razy Bayern i Barcelona Hansiego Flicka lądowały w finałach i osiem razy zwyciężały. Stuprocentowa skuteczność - powiedział Mateusz Święcicki na kanale Meczyki.
Swój udział w niedzielnym zwycięstwie miał Robert Lewandowski. 37-latek znalazł się w pierwszym składzie kosztem Ferrana Torresa i wykorzystał swoją szansę. W doliczonym czasie pierwszej połowy trafił na 2:1, wykorzystując dogranie Pedriego.
- To był mecz, w którym Lewandowski wykorzystał swoje momentum. Jest piłkarzem, który w sytuacji strzeleckiej wykreowanej przez Pedriego, znakomicie zachowuje się i lobuje Thibaut Courtois, zdobywa bramkę jako drugi najstarszy bramkarz w historii El Clasico, mając 37 lat i 143 dni. Starszy był tylko legendarny Alfredo Di Stefano, strzelając w wieku 37 lat i 164 dni. Wybiegając w przyszłość, jeśli Robert Lewandowski zagra i strzeli w kolejnym El Clasico, będzie najstarszym zdobywcą bramki w tym prestiżowym meczu - zauważył Święcicki.
- Analizowałem sobie w poprzednim sezonie statystyki napastników, którzy są grubo po trzydziestce, i Robert Lewandowski pod tym względem jest wyjątkową "dziewiątką". W tym sezonie statystyki oczywiście przygasły, nie są tak imponujące, ale powrót do pierwszego składu po raz pierwszy od meczu z Eintrachtem, jego postawa, zdobyta bramka, to było dobre - dodał komentator Eleven Sports.
Barcelona wróci do gry w najbliższy czwartek. Wtedy podopieczni Hansiego Flicka zagrają na wyjeździe z Racingiem Santander w 1/8 finału Copa del Rey.
Oglądaj Świat według Świętego na kanale Meczyki:
