Flick wypalił o grze Barcelony. "Nie zasłużyliśmy"

Flick wypalił o grze Barcelony. "Nie zasłużyliśmy"
Felipe Mondino / pressfocus
FC Barcelona nie bez trudu wygrała z Espanyolem 2:0. Hansi Flick był zadowolony z wyniku, ale nie z gry swojej drużyny.
Barcelona zapewniła sobie zwycięstwo dopiero w końcówce meczu. Prowadzenie w 86. minucie dał jej Dani Olmo, a niedługo później wynik ustalił Robert Lewandowski.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Jestem zadowolony z trzech punktów. Szczerze mówiąc, nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zawodnicy, którzy weszli z ławki, pokazali swoją jakość, z czego się cieszę, choć nie jestem zadowolony z pierwszych osiemdziesięciu minut. Najważniejsze jednak, że strzeliliśmy dwa gole, zdobyliśmy trzy punkty i to jest ważny sygnał w kontekście rywalizacji w lidze - powiedział Flick.
Barcelona nie odniosłaby zwycięstwa, gdyby nie świetnie grający Joan Garcia. 24-latek, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w Espanyolu, popisał się kilkoma świetnymi interwencjami.
- Joan to jeden z najlepszych bramkarzy na świecie. Jest bardzo spokojny, skoncentrowany i dlatego gra na takim poziomie. Patrząc na ten mecz, widać, jak ważny jest świetny bramkarz. Bardzo się cieszę, że jest z nami - komentował Flick.
Atmosfera na stadionie Espanyolu była bardzo gorąca. Jego kibice mają Garcię za zdrajcę. Wygwizdywali go przy każdym kontakcie z piłką. W dodatku gdy piłkarze Barcelony cieszyli się z drugiego gola, w ich kierunku z trybun poleciały butelki.
- Wiem, jak ważne są derby. Wielu ludzi na ulicy mówiło mi, że musimy wygrać. Wiem, jak istotne są takie mecze. Nie graliśmy zbyt dobrze, ale nie chcę tego zbyt mocno podkreślać, bo było to przede wszystkim zasługą przeciwnika. Chcę pogratulować Manolo - fantastycznie jest patrzeć, jak grają w piłkę. To żadna niespodzianka, gdzie znajdują się w tabeli - podsumował Flick.
Barcelona może teraz spokojnie czekać na odpowiedź Realu, który w niedzielę zagra z Betisem. Obecnie ma nad nim siedem punktów przewagi. Espanyol jest piąty w tabeli.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakWczoraj · 07:05
Źródło: Mundo Deportivo

Przeczytaj również