Frankowski dosadnie o grze kadry. "Przegraliśmy ze słabszymi"
Reprezentacja Polski znów rozczarowała. Wymownie jej porażkę 0:1 z Bośnią i Hercegowiną podsumował Przemysław Frankowski.
Spotkanie w Zenicy miał pokazać, że wysokie zwycięstwo z Rumunią nie było przypadkiem. Nie pokazało - biało-czerwoni zagrali poniżej oczekiwań i bez wykartkowanego Roberta Lewandowskiego nie potrafili rozmontować defensywy rywali. Tym do zwycięstwa wystarczył celny strzał z rzutu karnego.
- Przegraliśmy z drużyną słabszą od nas. Jeżeli nie wykorzystuje się swoich sytuacji, to zazwyczaj one się mszczą. Czujemy duży niedosyt - komentował Frankowski.
- Brakowało ostatniego podania, strzału... Do 20 metra przed bramką gra fajnie się układała - dodał piłkarz Rennes.
Polacy mieli walczyć o powrót do Dywizji A, ale zanosi się na to, że czeka ich walka przed spadkiem do Dywizji C. W listopadzie zagrają ze Szwecją i Rumunią.
- Cztery punkty w czterech meczach to nie jest to, co chcieliśmy. Trzeba dalej walczyć. Najłatwiej byłoby się poddać. Mamy dwa mecze, które chcemy wygrać - podsumował Frankowski.
Oglądaj wypowiedzi piłkarzy po meczu z Bośnią i Hercegowiną na kanale Meczyki:
