Frankowski przejechał się po Haditaghim. "To jest niepoważne"
Tomasz Frankowski przejechał się po Aleksie Haditaghim. Jego zdaniem właściciel Pogoni Szczecin zanadto dąży do konfliktów.
W ostatnich latach właściciele klubów PKO BP Ekstraklasy zaczęli być aktywni w mediach społecznościowych. Prym w tym zaczął wieść jest właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi.
W jego komunikacji w social mediach nie brakuje mocnych słów i ostrego obstawania przy swoich racjach. Obrany przez niego kierunek nie spodobał się Tomaszowi Frankowskiemu.
Ekspert uznał, że w części sytuacji Haditaghi ma rację. Problem w tym, że zanadto dąży do konfliktów, co wpływa na wizerunek ekipy.
- Ostatnio najwięcej emocji wzbudzają wpisy internetowe właściciela Wisły Kraków Jarosława Królewskiego i właściciela Pogoni Szczecin Aleksa Haditaghiego, który przez ostatnich kilka miesięcy zdążył się już skonfliktować z całą piłkarską Polską. Wszystko za pośrednictwem X i chyba sztucznej inteligencji. To nie wygląda dobrze i jest niepoważne, mimo że częściowo w niektórych momentach może mieć rację, tak jak było przy sporze z Łukaszem Masłowskim - poinformował w rozmowie z TVP Sport.
- Nie podoba mi się też styl klubu, która najpierw wyciąga Widzewowi Łódź Darko Czurlinowa, a następnie Wiśle Kraków Jordiego Sancheza. Haditaghi stąpa po cienkim lodzie. Chyba że w ogóle na dobrych relacjach w polskiej piłce mu nie zależy i chce się umościć jako persona non grata? - zapytał.
Haditaghi został właścicielem klubu w ubiegłym roku. Na obecną chwilę plasuje się on na piątym miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy.