Frederiksen poruszony po meczu z Wieczystą. "Nigdy czegoś takiego nie widziałem"
Mecz Wieczystej z Lechem toczył się w ogromnym upale. Nielsa Frederiksena poruszyło to, co zobaczył po zakończeniu spotkania.
Lech wygrał na wyjeździe z Wieczystą 2:1, ale Frederiksen miał sporo zastrzeżeń do swoich zawodników. O powodach jego nerwowych reakcji pisaliśmy TUTAJ.
Trener mistrzów Polski nawiązał do tego w szatni. Lech opublikował w mediach społecznościowych fragment jego przemowy do piłkarzy.
- Rado [Radosław Murawski - przyp. red.] powiedział mi na boisku po meczu, że muszę trochę złagodzić moją krytykę, bo nie doświadczyłem jak było tam gorąco. Przyznaję, że było gorąco. Mogę sobie wyobrazić, że było cholernie gorąco... Nigdy czegoś takiego nie widziałem: koniec meczu i wszyscy padają na murawę. Chyba wcześniej tego nie widziałem... - powiedział Frederiksen.
Duńczyk mówił o warunkach atmosferycznych także na pomeczowej konferencji. Stwierdził wręcz, że mecz był dla jego drużyny ekstremalny.
- Mieliśmy 120 minut w nogach, długą podróż autokarem, a do tego doszły okoliczności pogodowe. Jasne, one były takie same dla obu drużyn, ale sprawiały, że wymagania przed nami postawione były jeszcze trudniejsze. Niewiarygodne, jak gorąco było. Pociłem się, stojąc przy linii, a co dopiero piłkarze - mówił Duńczyk, którego cytuje oficjalna strona Lecha.
- To był trudny i wręcz ekstremalny mecz. Ważne, że udało się wygrać i odbić po tych trudnych dla nas dniach - podsumował Frederiksen.
Lech rozegra kolejny mecz w czwartek. Jego rywalem w eliminacjach Ligi Europy będzie KI Klaksvik.