Gigantyczne tarapaty City. Jest stanowisko Rodriego
Manchester City znalazł się w poważnych tarapatach ze względu na naruszenia finansowe popełnione w latach 2009-2018. Głos w sprawie afery zabrał Rodri, który zaznaczył, że wierzy w niewinność swojego byłego klubu.
Już kilka lat temu "The Citizens" postawiono 115 zarzutów dotyczących łamania zasad finansowych. David Ornstein z The Athletic poinformował, że w 114 przypadkach klubowi udowodniono winę.
Sprawa wciąż trwa i jeszcze nie poznaliśmy decyzji odnośnie kary dla "Obywateli". Z pewnością można spodziewać się, że klub złoży odwołanie od wyroku.
Na piątkowej konferencji prasowej sytuację skomentował Rodri. Defensywny pomocnik bronił barw City w latach 2019-2026.
- W 2020 roku wydarzyło się coś podobnego. Był proces i nic się nie stało. Klub zawsze powtarzał, że działał prawidłowo, a ja wierzę w jego niewinność. Dobrze znam City i zapewniano nas, że nie zrobiono nic złego - powiedział Rodri, cytowany przez dziennik AS.
- Patrząc na wszystkich ludzi, którzy tak ciężko pracowali w City na sukces, wiesz, że nie można nam odebrać tego, co osiągnęliśmy. Nie zapłaciliśmy za to pieniędzmi, ale naszym wysiłkiem. Wszystko, co zdobyliśmy, było zasłużone. Zapoczątkowaliśmy jedną z najwspanialszych er w angielskim futbolu. Wierzę w niewinność klubu, tak jak wierzyłem w 2020 roku - dodał.
W ostatnim okienku Barcelona pozyskała Rodriego za 60 mln euro. W ekipie ze stolicy Katalonii rozegrał na razie siedem meczów.