Gmoch strzelił do krytyków Królewskiego. "Takie są prawa plebsu"
Jarosław Królewski zasłynął nowatorskim podejściem do piłki nożnej. Podziwia go za to Jacek Gmoch. Były selekcjoner w mocny słowach podsumował krytyków prezesa Wisły.
Wisła chętnie korzysta ze zdobyczy technologii. Sztuczna inteligencja i analiza danych pomagają jej w przygotowaniu do meczów, transferach czy decyzjach dotyczących trenerów.
Zwolennikiem naukowego podejścia do futbolu jest Jacek Gmoch. 87-latek jest pod wrażeniem sposobu, w jaki pod wodzą Królewskiego zaczęła działać Wisła.
- Otrzymałem informację, że Liverpool korzysta szeroko z pomocy sztucznej inteligencji nie tylko w przygotowywaniu strategii na mecz, ale także w monitoringu obciążeń treningowych piłkarzy, w badaniu stanu ich zdrowia, zapobieganiu kontuzjom, prewencji, analizie rywali. W tym wypadku trzeba pochwalić Wisłę Kraków i jej prezesa Jarosława Królewskiego, który na naszym rynku piłkarskim jest prekursorem i od dawna stawia na AI - powiedział Gmoch w rozmowie z portalem polsatsport.pl.
- Królewski przez jakiś czas był wyśmiewany za AI, ale nie ma się co tym przejmować. Takie są prawa plebsu, który, jeśli czegoś nie rozumie, to stara się zrobić wariata z kogoś, kto głosi nowatorskie tezy, albo stara się wyśmiać prekursorów - dodał były selekcjoner reprezentacji Polski.
Gmoch podczas pracy z kadrą w latach 70-tych ubiegłego wieku próbował stosować nowatorskie jak na tamten czas rozwiązania treningowe i analityczne. Teraz przekonuje, że Polski Związek Piłki Nożnej powinien wziąć przykład z prezesa Wisły.
- Uważam, że wybór najważniejszego trenera w Polsce, czyli selekcjonera reprezentacji Polski również powinien się odbywać z pełnym wykorzystaniem najnowszych osiągnięć technologicznych sztucznej inteligencji - stwierdził Gmoch.