Górnik przetrwał w Pucharze Polski! Dreszczowiec w Gliwicach
Górnik Zabrze awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. Zwycięzcy poprzedniej edycji dopiero po rzutach karnych wygrali z Piastem Gliwice. Po dogrywce było 0:0.
W pierwszej połowie najbliżej zdobycia gola był Kacper Urbański. W 34. minucie reprezentant Polski świetnie przyjął piłkę w polu karnym i uderzył na bramkę Domena Grila, ale bramkarz Piasta sparował zdołał zbić strzał na poprzeczkę.
Słoweniec świetnie interweniował też w 43. minucie. Próbował go minąć Erik Prekop, ale bramkarz Piasta nie dał się zaskoczyć.
Górnik wyprowadzał groźne ataki także po przerwie. Po przerwie Gril trzymał poziom. Słoweniec dobrze interweniował po próbach Rafała Janickiego czy Sondre Lisetha. Z czasem rywalom zaczęli się odgryzać jego koledzy z pola. W 75. minucie świetną okazję miał Samuel Ntamack, ale z bliska kopnął obok bramki.
Piast poczuł krew. W 81. minucie zagotowało się pod bramką Górnika. Najpierw Quentin Boisgard trafił piłką w słupek, a po chwili dobitkę Hugo Vallejo obronił Tomasz Loska.
Żadna z drużyn nie zdołała strzelić zwycięskiego gola w drugiej połowie. Potrzebna była dogrywka, w której odważnie atakował Piast. Dobrze w bramce Górnika spisywał się Loska.
Zabrzanie mieli meczbola w ostatniej minucie dogrywki. Zza pola karnego przyłożył Ondrej Zmrzly, a piłka uderzyła w słupek!
Mecz rozstrzygnął się w konkursie rzutów karnych. Po pierwszej serii było 0:0. Najpierw Gril obronił strzał Urbańskiego, a po chwili skompromitował się Jakub Łabojko. Chciał strzelić jak Antonin Panenka, a piłka ledwo doleciała do rąk Loski.
W drugiej kolejce nie pomylili się Rafał Janicki i Ntamack. Górnik objął prowadzenie w trzeciej kolejce. Najpierw do bramki trafił Erik Janża, a po chwili Loska obronił strzał Vallejo.
Wszystko skończyło się po czwartej kolejce. Dla Górnika trafił Bernardo, a w odpowiedzi Juande Rivas huknął nad poprzeczką. 3:1 dla Górnika!