Gracz Wisły przykuł uwagę klubu z Premier League. "Telefony się rozdzwoniły"
Jakub Krzyżanowski jest jednym z filarów Wisły Kraków. Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl, potwierdził, że podczas ostatniego meczu 20-latka obserwowali wysłannicy Newcastle.
Krzyżanowski jest wychowankiem Wisły. Sezon 2024/25 spędził na wypożyczeniu w młodzieżówkach Torino. Po powrotu ze stolicy Piemontu przebił się do pierwszego składu w Krakowie.
Mariusz Jop regularnie stawia na lewego obrońcę. W barwach "Białej Gwiazdy" rozegrał on już 67 spotkań, notując jednego gola i pięć asyst. W sobotę spędził na murawie 90 minut w wygranym 2:1 starciu z Rakowem. Z wysokości trybun mecz obserwowali przedstawiciele Newcastle, o czym jako pierwszy poinformował Bartosz Karcz z Gazety Krakowskiej.
- Newcastle United - o czym pisał Bartosz Karcz - obserwowało Krzyżanowskiego z trybun w meczu z Rakowem. Sprawa nie jest jeszcze jakoś rozwojowa. Nie tylko Newcastle mu się przygląda. Po meczu z Legią telefony z Europy się rozdzwoniły - powiedział Tomasz Włodarczyk.
- Jan Urban powoli traci argumenty, że nie mamy w Polsce lewego obrońcy. Kiedy dawać szansę młodym, ciekawym zawodnikom na lewej obronie, którą trzeba łatać Frankowskim, gdzie to nie jest jego pozycja? A na ławce - oprócz Puchacza, który został wystawiony na wahadle - nie ma żadnych możliwości. A jest Gurgul, jest Krzyżanowski - dodał redaktor naczelny Meczyki.pl.
Wisła niedawno zabezpieczyła przyszłość Krzyżanowskiego. We wrześniu przedłużył kontrakt do 2030 roku.
Ekipa Mariusza Jopa jest obecnie piąta w Ekstraklasie. Jej najbliższym przeciwnikiem będzie Lech Poznań.
Oglądaj Pogadajmy o piłce na kanale Meczyki:
