Haditaghi podsumował sytuację Grosickiego. Kapitan Pogoni zniknął z radarów
Kamil Grosicki jest głębokim rezerwowym Pogoni Szczecin. Były reprezentant Polski niemal nie gra pod wodzą Oscara Garcii. Mimo tego Alex Haditaghi twierdzi, że nie żałuje przedłużenia umowy ze skrzydłowym.
Kontrakt Kamila Grosickiego z Pogonią został przedłużony w styczniu 2026 roku. Zawodnikiem interesował się między innymi Widzew Łódź, ale ostatecznie doszło do prolongaty. Nowa umowa obowiązuje do połowy 2027 roku z opcją na kolejne 12 miesięcy.
38-latek pełni jednak marginalną rolę w zespole. W tym sezonie wybiegł na boisko czterokrotnie i zanotował asystę. Łącznie uzbierał 116 minut. W czterech ostatnich spotkaniach Ekstraklasy nie podniósł się z ławki.
O przedłużenie umowy Grosickiego zapytano więc Alexa Haditaghiego. Właściciel klubu podkreśla, że swojej decyzji nie żałuje.
- Absolutnie nie żałuję. Jest taka stara przypowieść: niewidomy mężczyzna używa laski przez 30 lat, bo jej potrzebuje, a potem, gdy odzyskuje wzrok i może chodzić bez niej, spala ją. Kibice czasem traktują zawodników w ten sam sposób - napisał na Twitterze.
- Kamil był przez lata niesamowity. W sezonie 2023/24 zdobył 13 bramek, miał 14 asyst. Przez dwa sezony był najlepszy w Ekstraklasie. (...) Każdy się starzeje, ale to nie wymazuje tego, co znaczył dla kibiców. Kibice chcą lojalności od piłkarzy, ale to musi działać w dwie strony - dodał.
- Kamil, co najważniejsze, jest naszym kapitanem. Jednym z liderów, wnosi ogromny wkład na boisku i poza nim. Widzimy to codziennie. Jeden trudny mecz, miesiąc czy starzenie się nie sprawiają, że zapominam o latach zaangażowania - podsumował.