Gwiazdor City płakał w biurze Guardioli. Nie chciał rozstawać się z klubem
Kevin De Bruyne po sezonie 2024/2025 odszedł z Manchesteru City. W najnowszym dokumencie Amazon Prime widać, jak bardzo Belg przeżył decyzję klubu. Sam liczył na nowy kontrakt.
Ofensywny pomocnik przez wiele sezonów był kluczową postacią "The Citizens". Latem 2025 roku odszedł jednak z Etihad Stadium.
Taką decyzję podjął Pep Guardiola. Hiszpan nie ukrywa, że nie był to dla niego łatwy ruch. Sam piłkarz mocno przeżył rozstanie.
Sam liczył bowiem na nowy kontrakt i pozostanie w Manchesterze. W serialu Amazon Prime Belg łamiącym się głosem mówił o tym, jaki wpływ decyzja będzie miała na jego rodzinę.
Guardiola przed kamerami nie ukrywał, że decyzja nie była dla niego łatwa. Podkreślał wdzięczność dla De Bruyne za wiele wspólnych lat.
- To mnie zabija. Bez Kevina w tamtym okresie moglibyśmy zapomnieć o tych wszystkich sukcesach. Płakał tutaj, o Boże - mówił Guardiola.
- Mam do tego piłkarza sentyment, przeżyliśmy razem niesamowite rzeczy. Ale w takich momentach trzeba być chłodnym - podkreślił.