Gwiazdor Lecha zrównany z ziemią. "Jak obrażone dziecko"
Pablo Rodriguez został odsunięty od wyjściowego składu Lecha Poznań. Na kanale Meczyki suchej nitki na Hiszpanie nie zostawił Damian Smyk.
Niels Frederiksen ukarał piłkarza za to, że ten spóźnił się minutę na przedmeczową odprawę. Dawid Dobrasz podkreśla, że piłkarz czuje się niesprawiedliwie potraktowany.
- Pablo Rodriguez czuje się potraktowany niesprawiedliwie. Moim zdaniem tą sytuacją dalej trzeba będzie jakoś zarządzić. Pewnie wyjdzie w pierwszym składzie na mecz z Koroną, ale sytuacja nadal będzie napięta - przyznał Dobrasz.
Suchej nitki na zachowaniu piłkarza nie pozostawił Damian Smyk. Uważa, że zawodnik nie zachowuje się odpowiednio do zaistniałej sytuacji.
- Nie czujesz tego, że gość zachowuje się jak obrażone dziecko? Takie, które dostało karę, bo zrobiło coś, czego mama zakazała. Teraz będzie stał z założonymi rękami i obrażony - powiedział Smyk
- Ta rozgrzewka to było kuriozum. Ludzie mają więcej energii jak czekają na przystanku na autobus. Ja wszystko rozumiem, ale u niektórych piłkarzy kariera jest chyba przedłużeniem dzieciństwa - dodał.
- To nie jest tak, że facet ma 17 lat i dopiero wyszedł z domu. Jeżeli nie przestrzegasz regulaminu dyscyplinarnego, to dostajesz karę. Facet zachowuje się jak obrażone dziecko i nie widzę w tym ani grama przesady - zakończył.
Oglądaj program Ekstraklasa Raport na kanale Meczyki:
