Hajto grzmi po porażce Jagiellonii. "Fatalne zachowanie, taktycznie dramat"

Jagiellonia Białystok przegrała 0:1 z Lewskim Sofia. Tomasz Hajto na antenie Polsatu Sport ocenił złe zachowanie jednego z podopiecznych Adriana Siemieńca przy decydującym golu.
Starcie w Sofii przez długi czas było niezwykle wyrównane. Obie strony miały swoje szanse, po stronie Jagiellonii nie wykorzystali ich m.in. Kajetan Szmyt i Jeremy Agbonifo.
Kluczową rolę odegrali zmiennicy. W 83. minucie jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Steven Stojanczow, wykorzystując dośrodkowanie Davida Kusso z rzutu rożnego. Obaj pojawili się na murawie w drugiej połowie. Jednym z winowajców okazał się Aleksandar Cirković, który nie przypilnował rywala.
- Podstawowa rzecz, nie możesz tak się cofać przy kryciu. Musisz stać bardziej bokiem, mieć ręce rozprostowane, żeby rywal ci nie uciekł. Nie mówię, żeby go łapać, ale nie pozwolić mu uciec - powiedział Hajto na antenie Polsatu Sport.
- Fatalne zachowanie gościa przy słupku, bo po to trener cię tam stawia, żebyś pomógł bramkarzowi. A on odskoczył, nie wiem po co. Taktycznie dramat i to cię kosztuje porażkę - dodał były reprezentant Polski.
Sytuacja Jagiellonii w Lidze Europy nie jest zbyt dobra. Po czterech kolejkach ma na koncie trzy punkty, a przed sobą starcia z Sunderlandem, Crystal Palace, Lyonem i Viktorią Pilzno.
Na razie ekipa Siemieńca musi skupić się na niedzielnym spotkaniu z GKS-em Katowice. Pierwszy gwizdek w Białymstoku zabrzmi o 14:45.