Hajto nie wytrzymał po konferencji reprezentacji. "Ja bym go zwolnił"

Z powodu słabszej dyspozycji Łukasza Skorupskiego sztab reprezentacji Polski ma problem z obsadzeniem bramki. W trakcie konferencji trener bramkarzy, Andrzej Dawidziuk, zwrócił uwagę na brak doświadczenia u powołanych golkiperów. Ostro zareagował na to Tomasz Hajto.
Już w piątek reprezentacja Polski rozegra pierwsze spotkanie w ramach Ligi Narodów. Rywalem biało-czerwonych będzie Bośnia i Hercegowina.
Wiele wskazuje na to, że spotkanie od początku rozpocznie Marcin Bułka. 26-latek ma za sobą świetne tygodnie w Saudi Pro League. Do dyspozycji Jana Urbana są też Mateusz Kochalski i Sławomir Abramowicz. Na zgrupowaniu brakuje zaś Łukasza Skorupskiego i Kamila Grabary.
Jak przyznał Andrzej Dawidziuk na konferencji prasowej, sztab kadry ma problem, wszak obecni bramkarze nie są zbyt doświadczeni. Słowa trenera golkiperów nie spodobały się Tomaszowi Hajcie.
- Po konferencji prasowej bym go zwolnił. "Bułka, Kochalski, Abramowicz - jesteście słabi, nie macie doświadczenia, jedźcie do domu". No ja nie wiem, jakbym był bramkarzem, to bym Dawidziukowi nie podał ręki na tym zgrupowaniu - powiedział ekspert na antenie Polsatu Sport.
- Mają doświadczenie na poziomie klubowym (...) Zdyskredytowałeś wszystkich trzech bramkarzy i ich umiejętności, wrzucając ich do koszyka niedoświadczenia i tego, że widać popełniane przez nich błędy. Abramowicz jest pierwszy raz powołany, więc nie dało się tego zobaczyć. Kochalski nie zebrał minut, więc tego w ogóle nie widać. W paru meczach jest Bułka, który wraca po kontuzji, jest po fenomenalnych, tak mi się wydaje, dwóch sezonach w Nicei, więc ja bym chciał, żeby trener, który mnie ocenia, żeby chociaż grał na jakimś tam poziomie, jeżeli ma mnie oceniać publicznie - podsumował Hajto.
Bułka rozegrał do tej pory sześć meczów w reprezentacji Polski. Kochalski oraz Abramowicz czekają natomiast na debiutanckie występy.