Wpadka Lecha, Hajto nie wytrzymał. "Nie może tak grać, to jest ABC"
Lech Poznań szybko stracił gola w rywalizacji z Sunderlandem. Tomasz Hajto na antenie Polsatu Sport przeanalizował błędy Michała Gurgula i Mateusza Lisa.
Lech ma ogromne problemy z uszczelnieniem defensywy w Lidze Europy. W poprzednich dwóch kolejkach przegrał 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen.
W czwartek "Kolejorz" już po 80 sekundach od rozpoczęcia gry przegrywał z Sunderlandem. Mateusz Lis zagrał nieprecyzyjnie do Michała Gurgula. Piłkę przejął Nilson Angulo, dośrodkował do Timura Tuterowa, a ten trafił do siatki.
Tomasz Hajto przeanalizował straconą bramkę. Były zawodnik Schalke podkreślił, że Gurgul nie pomógł Lisowi swoim zachowaniem.
- Winę podzieliłbym na dwóch. Na Lisa i Gurgula. Nie może boczny obrońca wycofać się, gdzie widzi, że bramkarz ma problemy i chce rozegrać piłkę. Najgorsze jest to, że Lis dostał piłkę ani nie na prawą nogę, ani nie na lewą, tylko na środek. Musi dostać pomoc w rozegraniu. Gurgul w tym momencie powinien odskoczyć całkowicie za szesnastkę, do narożnika, żeby dać możliwość bezpiecznej gry bramkarzowi - powiedział Hajto na antenie Polsatu Sport.
- Panowie, ja mówię, że powinien szybciej antycypować. Moment, kiedy idzie podanie do Lisa to jest moment, w którym Gurgul powinien odskakiwać, a nie, kiedy bramkarz już ma tę piłkę, bo nie ma czasu. To jest ABC. Przede wszystkim to, żeby dać opcję bramkarzowi do rozegrania, to sprintujesz, a nie biegniesz bokiem. Bokiem się nie da sprintować. To jest ta różnica, czemu jesteśmy tu, gdzie jesteśmy (...). Ja bym tak odskoczył, że mógłby mi zagrać - dodał były reprezentant Polski.