Hajto ostro o słowach Bednarka. "To zakrawa o paranoję"

Jan Bednarek po przegranym meczu ze Szwecją przekonywał, że widzi światełko w tunelu, jeśli chodzi o grę polskiej kadry. W Polsacie Sport słowom stopera dziwił się Tomasz Hajto.
Biało-czerwoni przegrali z "Trzema Koronami" 1:3. Znów dali się zaskoczyć przede wszystkim rozegraniem stałych fragmentów. Żałował tego Jan Bednarek.
Jednocześnie stoper przekonuje jednak, że błędy są stosunkowo łatwe do wyeliminowania. Sęk w tym, że problem wcale nie jest nowy.
- Stałe fragmenty okazały się kluczowymi fragmentami meczu. Boli, że w decydujących momentach doszło do pomyłek, które teoretycznie nie powinny być trudne do uniknięcia. To kwestia lepszej organizacji oraz komunikacji. Trochę poprawy i moglibyśmy wybronić te sytuacje. Jednocześnie uważam, że jest światełko w tunelu, bo to kwestie, które łatwo przeanalizować, a potem rozwiązać. To mnie buduje, motywuje. Mam przekonanie, że możemy wyeliminować takie błędy - przekonywał.
Słowom piłkarza dziwi się Tomasz Hajto. Były reprezentant Polski nie gryzł się w język, komentując ostatnią wypowiedź stopera FC Porto.
- To, co Bednarek powiedział po meczu ze Szwecją, to zakrawa już na jakąś paranoję, nie? No mówi... może nie idziemy w dobrym kierunku, ale dajemy sygnały, że możemy iść w dobrym kierunku. Brakuje nam detali w przekazywaniu informacji i wydaje mi się, że udałoby nam się w innych sytuacjach inaczej zareagować. Co on w ogóle mówi? W ogóle cała wypowiedź to jest jak jakiegoś polityka - stwierdził Hajto.
Już w piątek biało-czerwonych czeka kolejny mecz w tegorocznej Lidze Narodów. Tym razem rywalem podopiecznych Jana Urbana będzie reprezentacja Rumunii.