Hajto szokuje. Tak wyjaśnił sytuację Lewandowskiego w Barcelonie. "Widzę drugie dno"
Robert Lewandowski nie ma pewnego miejsca w podstawowym składzie FC Barcelony. Zaskakującą teorię na ten temat zaprezentował Tomasz Hajto.
Lewandowski w tym sezonie rozegrał 19 meczów w barwach Barcelony, ale aż dziewięć z nich rozpoczął jako rezerwowy. Ostatni raz od pierwszej minuty zagrał miesiąc temu przeciwko Eintrachtowi Frankfurt w Lidze Mistrzów.
Sposób, w jaki Hansi Flick, traktuje Lewandowskiego jest usprawiedliwiony jego kontuzjami z ostatnich miesięcy i wysoką formą Ferrana Torresa. Hajto uważa, że wpływ na sytuację Polaka może mieć też jego wygasająca umowa. Ta obowiązuje tylko do końca czerwca.
- Moja teza jest taka, że Robert ma specjalny zapis w kontrakcie dotyczący procentu rozegranych meczów koniecznego do automatycznego przedłużenia umowy na tych samych warunkach. Jest w dobrej formie, a często siada na ławce. Ja widzę w tym drugie dno. Być może Barcelona nie chce, aby taki zapis wszedł w życie - powiedział Hajto w Polsacie Sport.
- Chodzi o warunki finansowe. Lewandowski ma jedne z najwyższych kontraktów, więc nawet jeśli Barcelona chciałaby zostawić go na dłużej, to zapewne nie za te pieniądze - zastanawiał się były reprezentant Polski.
Hajto twierdzi jednocześnie, że krótsze występy wcale nie są złe dla Lewandowskiego. Według niego Polak dzięki temu jest świeższy.
- Lewandowski pokazuje, że dalej jest głodny. Może to, że parę razy siadł na ławce, dobrze mu zrobiło. Odpoczął sobie, potrenował i inaczej przygotował się mentalnie - podsumował Hajto.