Hiszpanie grzmią na temat Złotej Piłki. Poszło o Lewandowskiego
Harry Kane sięgnął po Złotą Piłkę. Hiszpanie nie zapominają natomiast, że w 2020 roku prestiżową nagrodę miał zgarnąć Robert Lewandowski. Z powodu pandemii COVID-19 gala została odwołana.
W poniedziałek odbyła się coroczna gala Złotej Piłki. Po raz pierwszy w historii ze zwycięstwa cieszył się Harry Kane z Bayernu Monachium. Za jego plecami znaleźli się zaś Kylian Mbappe oraz Lamine Yamal.
Sześć lat wcześniej po triumf w plebiscycie organizowanym przez France Football mógł sięgnąć Robert Lewandowski. Polak uchodził za faworyta, ale galę zdecydowano się odwołać z uwagi na szalejącą pandemię COVID-19. Piłkarz stracił tym samym szansę na prestiżowe wyróżnienie.
W Hiszpanii nie mają jednak wątpliwości, że Lewandowski zasłużył na tę nagrodę. Więcej na ten temat rozpisuje się Mundo Deportivo.
- France Football zapomina o Złotej Piłce Lewandowskiego. Na liście zwycięzców widnieje przerwa w 2020 roku, a powinno się tam znaleźć nazwisko polskiego napastnika. To nie był przypadek. Był to rok, w którym nie rozgrywano MŚ czy ME, a i tak zdobył pięć tytułów, wszystkie możliwe. Strzelił aż 55 goli w 47 meczach, co do dziś pozostaje jego najlepszym bilansem strzeleckim w pojedynczym sezonie. FIFA wręczyła mu statuetkę The Best. Nie była to jednak nagroda pocieszenia, a nagroda, na którą w pełni zasłużył - czytamy w hiszpańskim dzienniku.
- Podczas jednej z kolejnych gal Złotej Piłki, sprawiedliwie byłoby wręczyć statuetkę z 2020 roku i oddać zaszczyt Robertowi - podsumowano.
Na taki scenariusz się jednak nie zanosi. Kapitan polskiej kadry najpewniej nie doczeka się nagrody, której brakuje mu w jego prywatnej gablocie.