HISZPANIE ZŁAMALI KOSZMARNĄ ARGENTYNĘ! CO ZA BÓJ W FINALE MŚ!

HISZPANIE ZŁAMALI KOSZMARNĄ ARGENTYNĘ! CO ZA BÓJ W FINALE MŚ!
Screen z X
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Hiszpania mistrzem świata! Po dogrywce pokonała 1:0 Argentynę w wielkim finale mundialu. Sposób na Emiliano Martineza znalazł w 106. minucie Ferran Torres.
Tak jak można było się spodziewać, Hiszpanie od początku starali się przejąć inicjatywę. Emiliano Martinez obronił strzał Lamine'a Yamala. Po drugiej stronie boiska Leo Messiego zatrzymało z kolei dalekie wyjście Unaia Simona.
Dalsza część tekstu pod wideo
Argentyńczycy momentami grali bardzo ostro. Slavko Vincić przez długi czas nie reagował na to kartkami (więcej TUTAJ). Upiekło się między innymi Alexisowi Mac Allisterowi, który faulował Daniego Olmo, czy Nicolasowi Tagliafico po brutalnym wejściu w Lamine'a Yamala.
Hiszpanie przeważali, ale nie przekładało się to na klarowne sytuacje bramkowe. Emiliano Martinez poradził sobie ze strzałem Oyarzabala. Argentyna w ofensywie była bezradna. Nie oddała choćby jednego strzału na bramkę Simona.
Złą wiadomością dla obrońców tytułu była ponadto kontuzja Lisandro Martineza. Stoper Manchesteru United musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie. Zmienił go Nicolas Otamendi.
Tuż po przerwie "Albicelestes" zaliczyli kosztowną stratę na własnej połowie. Próbował wykorzystać to Alex Baena, jednak Martinez był na posterunku.
Później argentyński bramkarz miał nieco problemów przy strzale Olmo z dystansu. Po znakomitej akcji Yamala prosto w golkipera uderzył natomiast Ferran Torres.
W kolejnych minutach Martinez miał tylko więcej pracy. Nie dał się jednak pokonać ani Pedriemu, ani Laporte'owi. W 87. minucie obok słupka piłkę posłał Ferran. Po chwili nad poprzeczką huknął z kolei Rodri. W doliczonym czasie gry bramkarza "Albicelestes" przetestował jeszcze Nico Williams.
Jeszcze przed dogrywką z boiska za drugą żółtą kartkę wyleciał za brutalny faul Enzo Fernandez. Z rzutu wolnego dobrze przymierzył Yamal, lecz Martinez po raz kolejny był górą. Po drodze Vincić regularnie oszczędzał agresywnego Leandro Paredesa./
Argentyna przez ponad 90 minut nie oddała ani jednego strzału. Mimo to przetrwała napór Hiszpanów i doprowadziła do dogrywki.
W 96. minucie do siatki trafił Nico Williams. Gola jednak nie uznano, bo wcześniej Merino nadepnął Otamendiego. Obok słupka główkował natomiast Mikel Merino.
Argentyna przez długi czas się broniła, ale w 106. minucie musiała wreszcie skapitulować. Nico Williams po dośrodkowaniu zgrał piłkę do Ferrana Torresa, a ten z pierwszej piłki przymierzył pod poprzeczkę.
Kilka minut później napastnik FC Barcelony raz jeszcze trafił do siatki, tym razem wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem. Był jednak na minimalnym spalonym i bramka nie została uznana.
Argentyna próbował jeszcze rzucić się do ataku, wreszcie oddała jakiś strzał. W 120. minucie pod bramką Hiszpanii zrobiło się gorąco, a piłka przeszła tuż obok słupka. Po chwili nad bramką huknął Simeone.
Finalnie "Albicelestes" nie udało się obronić mistrzostwa świata. Tytuł najlepszej drużyny globu mogą świętować Hiszpanie, którzy wygrali całe spotkanie 1:0.

Oglądaj program po finale MŚ na kanale Meczyki:

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google

Przeczytaj również