Hoeness szydzi z Liverpoolu. "Będzie musiał grać pięcioma piłkami"

Liverpool latem wydał gigantyczne pieniądze na nowych piłkarzy, ale na razie zawodzi. Złośliwie na temat "The Reds" wypowiedział się Uli Hoeness.
Liverpool latem sprowadził m.in. Alexandra Isaka, Hugo Ekitike czy Floriana Wirtza, o którego wygrał walkę z Bayernem. Na razie efekty są mizerne, bo "The Reds" zgubili sporo punktów w Premier League i Lidze Mistrzów.
Hoeness uważa, że niezadowalające wyniki to efekt błędów, które Liverpool popełnił przy konstruowaniu składu. Jego zdaniem skład mistrzów Anglii stał się zbyt... gwiazdorski.
- Liverpool wydał 500 mln euro i gra katastrofalnie. Moim zdaniem to dlatego, że mają w składzie same supergwiazdy. Mają tylko "szefów", a brakuje "pracowników" - powiedział Hoeness.
- Zawsze powtarzam, że Liverpool wkrótce będzie musiał grać pięcioma piłkami, bo gwiazdy nie chcą ich oddawać. Biedny Florian Wirtz, nawet nie dostaje podań, bo Salah, Szoboszlai i wszyscy inni chcą grać sami - dodał.
W niedzielę Liverpool przerwał passę trzech porażek z rzędu. Wygrał na wyjeździe z West Hamem 2:0. Jego bilans w ostatnich miesiącach jest kiepski: w trzynastu meczach przegrał aż dziewięć razy.
Liverpool kolejny mecz rozegra w środę. Jego rywalem w lidze angielskiej będzie Sunderland. Początek o 21:15.