Izrael dostał lekcję futbolu. Trzy bramki w 13 minut

Izrael poniósł dotkliwą porażkę w Lidze Narodów UEFA. Przegrał z Irlandią 0:3 (0:3).
Udział reprezentacji Izraela w tegorocznej edycji Ligi Narodów UEFA budzi spore kontrowersje. Wygląda na to, że przychylni jej uczestnictwu nie są Irlandczycy. Przed niedzielnym starciem piłkarze z Wysp Brytyjskich nie przywitali się z rywalami.
Selekcjoner Heimir Hallgrimsson zapowiadał, że Irlandia "zagra przeciwko ludobójstwu". Pierwsza bramka padła w ekspresowym tempie. W 13. minucie Troy Parrott otrzymał podanie w polu karnym i bez najmniejszych problemów trafił do siatki.
Chwilę później, bo już w 16. minucie, było 2:0. Adam Idah dostał podanie prostopadłe od Jacka Moylana i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Irlandczyk zachował zimną krew, dzięki czemu powiększył przewagę swojego zespołu.
W 25. minucie Moylan wpadł w szesnastkę Izraela i strzelił na 3:0. Po zdobyciu bramki ucałował czarną opaskę poświęconą ofiarom wojny oraz irlandzki herb. Przed przerwą działo się niewiele więcej.
W drugiej połowie Irlandczycy wyraźnie zwolnili. W jej trakcie nie oddali... żadnego celnego strzału.
Do głosu częściej dochodzili Izraelczycy, lecz ich próby każdorazowo kończyły się niepowodzeniem. Ostatecznie Irlandia zwyciężyła 3:0.