Jacek Góralski szczęśliwy z powrotu do reprezentacji Polski. "Czuję, że jestem w optymalnej formie"

Jacek Góralski ze względu na zerwane więzadła krzyżowe stracił szansę na występ na EURO 2020. Doświadczony pomocnik po długiej przerwie wrócił jednak do kadry. W rozmowie z portalem "Łączy Nas Piłka" nie ukrywał radości.
Reprezentant Polski stracił wiele miesięcy ze względu na kontuzję. Nie ukrywa, że sytuacja, w jakiej się znalazł, nie była dla niego łatwa. Także ze względu na wielki turniej, który przeszedł mu koło nosa.
- Dla profesjonalnego piłkarza to katorga. Człowiek cały czas czeka na powrót na murawę, a dni wówczas płyną wyjątkowo wolno. To wszystko boli. Dowiadujesz się, że zerwałeś więzadło, nagle dzwoni cała rodzina, przyjaciele, każdemu z nich musisz wytłumaczyć, o co chodzi i co się dokładnie wydarzyło. Wszyscy mówią ci, że będzie dobrze, ale przecież wiesz, że jest zupełnie odwrotnie. Próbujesz się oszukiwać, mówić, że jakoś to będzie, ale przed tobą ciężka droga. Im bliżej było do mistrzostw Europy, tym było mi gorzej, trudniej… - przyznał Góralski.
- Trudno powiedzieć, kiedy to minęło. Skupiłem się wyłącznie na celu, jakim był jak najszybszy powrót do zdrowia. Nic więcej w tamtym czasie mnie nie interesowało - powiedział.
Teraz Góralski jest już w pełni zdrowy, a Czesław Michniewicz powołał go na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. W rozmowie z portalem "Łączy Nas Piłka" pomocnik opowiedział o spotkaniu z selekcjonerem.
- W tym momencie czuję, że jestem w optymalnej dyspozycji. Wiadomo, że po takiej kontuzji nie ma innej możliwości i musisz włożyć nieco więcej wysiłku w przygotowanie do treningu i meczu, żeby pewne elementy jeszcze wzmocnić. To normalne i być może niektórych zaskoczyć, ale nie mnie. Lubię ciężką pracę i mocne treningi, więc odnajduję się w tej sytuacji doskonale - zapewnił.
- Z trenerem Michniewiczem miałem okazje poznać się dużo wcześniej. Jeszcze kiedy grałem w Łudogorcu, to zdarzało mu się wpadać na nasze mecze sparingowe w Turcji. Co do samej rozmowy o reprezentacji, to skupiliśmy się na oczekiwaniach względem zawodników występujących na mojej pozycji. Jestem bardzo wdzięczny trenerowi za to, że dał mi szansę po przyjeździe na zgrupowanie będę chciał zrobić wszystko, żeby mu się odwdzięczyć - zakończył.