Jagiellonia coraz bliżej czołówki. Pechowy "swojak" przesądził o wyniku [WIDEO]
![Jagiellonia coraz bliżej czołówki. Pechowy "swojak" przesądził o wyniku [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/649/6ab03355d5cda.jpg)
Jagiellonia Białystok pnie się w górę tabeli PKO BP Ekstraklasy. W niedzielę podopieczni Adriana Siemieńca pokonali 1:0 GKS Katowice. O wszystkim zdecydował "swojak" Ilji Szkurina.
"Duma Podlasia" mogła zacząć ten mecz od mocnego uderzenia. Już w drugiej minucie niezły strzał na bramkę rywali oddał Nik Prelec, ale Gabriel Kobylak był na posterunku.
Później gospodarze nadal mieli przewagę. Szczęścia próbowali Klynge, Szmyt, Jóźwiak czy Imaz. Kobylak spisywał się jednak bardzo dobrze i nie dał się pokonać.
W końcówce pierwszej połowy mieliśmy kontrowersję. Jóźwiak nadepnął Łukasiaka w polu karnym rywali, ale sędziowie uznali, że wcześniej to piłkarz Jagiellonii wygrał walkę o piłkę i nie miał gdzie postawić stopy.
Ostatecznie do przerwy kibice nie doczekali się żadnego gola. W drugiej połowie odpowiedzieć próbował "GieKSa", ale strzał Nowaka był niecelny.
W 69. minucie to Jagiellonia wyszła na prowadzenie. Po zagraniu Lozano z rzutu wolnego niefortunnie interweniował Ilja Szkurin, który pokonał własnego bramkarza.
Wydawało się, że Katowiczanie będą mieć idealną szansę na wyrównanie, bo podyktowano rzut karny dla GKS-u, dopatrując się faulu Jóźwiaka na Wasielewskim. Powtórki pokazały jednak, że o przewinieniu nie było mowy, a decyzję zmieniono.
Ostatecznie Jagiellonia utrzymała korzystny wynik do końcowego gwizdka. Wygrana 1:0 dała Jagiellonii awans na 9. miejsce w tabeli, ale strata do trzeciej Legii to już zaledwie trzy punkty.