Jagiellonia zatrzymana w Białymstoku. Radomiak poradził sobie bez Feio
Jagiellonia straciła punkty w drugim ligowym meczu z rzędu. Lider Ekstraklasy zremisował u siebie z Radomiakiem 1:1.
Gości z powodu zawieszenia nie mógł z ławki prowadzić Goncalo Feio. Pod jego nieobecność drużyną zarządzał jego asystent Kiko Ramirez. Hiszpan w przeszłości był trenerem Wisły Kraków.
Jagiellonia zaczęła z dużym animuszem. W krótkim czasie dwie okazje miał Imaz. Za pierwszym razem dobrze po jego strzale bronił Majchrowicz, za drugim Hiszpan kopnął obok bramki.
Radomiak przed przerwą nie stwarzał sobie tak dobrych okazji. Jagielloni miała jeszcze jedną. Konstantopoulos w końcówce główkował obok bramki.
Goście objęli prowadzenie w 55. minucie. Mauarides w polu karnym wystawił piłkę Wolskiemu, a ten płaskim uderzeniem wbił ją do siatki. Abramowicz tylko patrzył, jak pada gol.
Odpowiedź Jagiellonii nadeszła w 64. minucie. Po składnej akcji Pululu dograł w pole karne do Imaza, a ten sprytnym strzałem pokonał Majchrowicza.
W 76. minucie złotą szansę miał Capita. Piłkarz Radomiaka urwał się obrońcom, ale przegrał pojedynek z Abramowiczem.
Sytuacja gości skomplikowała się w 86. minucie. Z boiska po dwóch żółtych kartkach wyleciał Kaput. Chwilę później blisko zdobycia bramki był Romanczuk, ale główkował obok słupka.
Jagiellonia utrzymała się na pierwszym miejscu w tabeli. W następnej kolejce zespół z Białegostoku podejmie Legię. Dziewiąty Radomiak ma przed sobą mecz w Niecieczy.