Jasny przekaz ws. przyszłości Tuchela. Selekcjoner Anglii przemówił po porażce

Jasny przekaz ws. przyszłości Tuchela. Selekcjoner Anglii przemówił po porażce
IMAGO / pressfocus
Porażka reprezentacji Anglii w półfinale mistrzostw świata sprowokowała pytania o przyszłość Thomasa Tuchela w roli jej selekcjonera. Wygląda na to, że Niemiec nie musi obawiać się o stanowisko.
Anglia w półfinale mistrzostw świata prowadziła z Argentyną 1:0, ale po serii defensywnych zmian personalnych i taktycznych oddała jej pole. Mistrzowie świata znakomicie to wykorzystali: wepchnęli rywala w jego pole karne, przypuścili szturm na bramkę i odwrócili losy gry. Wygrali 2:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po meczu wśród brytyjskich dziennikarzy zawrzało. W mediach społecznościowych ruszyli do ostrej krytyki Tuchela. Ich opinie zaprezentowaliśmy TUTAJ.
Szybko pojawiły się głosy, że Tuchel powinien zapłacić posadą za dotkliwą porażkę. Daily Mail twierdzi, że tak się nie stanie. Według dziennika Angielski Związek Piłki Nożnej (FA) ciągle ufa Niemcowi i jeśli ten będzie chciał, to pozostanie na stanowisku.
Kontrakt Tuchela obowiązuje do końca EURO 2028. Wygląda na to, że 52-latek będzie chciał go wypełnić.
- Przed nami jeszcze jeden mecz do rozegrania. A potem będziemy kontynuować pracę aż do domowych mistrzostw Europy w 2028 roku. Nie mogę się ich doczekać - powiedział Tuchel.
Stawką meczu, o którym wspomniał Niemiec, będzie trzecie miejsce na mundialu. Gdyby Anglicy je zajęli, zaliczyliby najlepszy start na mistrzostwach świata od... 1966 roku. W sobotę zagrają o brąz z Francją.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 06:45
Źródło: Daily Mail

Dyskusja

Przeczytaj również