Jazda bez trzymanki w meczu Liverpoolu! Dziewięć goli, hat-trick Barcoli

Jazda bez trzymanki w meczu Liverpoolu! Dziewięć goli, hat-trick Barcoli
SPP / pressfocus
Liverpool odniósł drugie zwycięstwo w tej edycji Ligi Mistrzów. "The Reds" rozbili na wyjeździe LASK Linz aż 6:3.
Liverpool w Premier League ma spory problem ze strzelaniem goli. W sześciu meczach jego piłkarze trafili do bramek rywali tylko siedem razy. Ten wynik prawie wyrównali w Linzu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Już do przerwy Liverpool prowadził 3:0. Strzelanie w 22. minucie rozpoczął Ronald Araujo, który strzałem głową wykończył dośrodkowanie Kostasa Tsimikasa z rzutu rożnego.
Chwilę później z gola cieszył się Bradley Barcola. W pole karne wtargnął Rio Ngumoha, piłkę przejął Lewis Koumas i wystawił ją reprezentantowi Francji. Ten sytuacyjnym strzałem nie dał szans bramkarzowi LASK.
Barcola jeszcze przed przerwą skompletował dublet. Po podaniu Floriana Wirtza delikatnym strzałem wykorzystał sytuację sam na sam z golkiperem rywali.
Po przerwie trwał festiwal goli. W drugiej połowie padło aż sześć bramek! Kolejną asystę zaliczył Tsimikas, który tym razem z gry dośrodkował do Jeremiego Frimponga, a ten głową wbił piłkę do bramki.
Piłkarze LASK mieli chwilę radości w 63. minucie, gdy gola strzelił Robert Ljubicić. Chorwat zaliczył świetne wejście na boisko - pojawił się na nim zaledwie minutę wcześniej.
Odpowiedź Liverpoolu była miażdżąca. Goście w krótkim czasie strzelili kolejne gole: najpierw hat-tricka skompletował Barcola, a później do bramki trafił Koumas. Asysty przy obu bramkach zaliczył Frimpong.
Austriacy walczyli, by zakończyć mecz mniej dotkliwą porażką. Udało im się: dwa razy, w 74. i 77. minucie, defensywę Liverpoolu zaskoczył duet Yvan Dibango - Florian Flecker. Pierwszy asystował, drugi strzelał do bramki Alissona.
Liverpool za tydzień zagra u siebie z Villarrealem. LASK czeka wyjazdowe spotkanie ze Sportingiem Lizbona.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 20:35
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również