Jeden gol na Stamford Bridge. Mecz walki w Lidze Mistrzów
Szachtar Donieck i Sporting stworzyły mecz walki w czwartej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Na Stamford Bridge padł wynik 0:1.
Obie ekipy walczyły o przynajmniej chwilowe znalezienie się w czołowej ósemce tabeli fazy ligowej Champions League. Szachtar Donieck zajmował 17. pozycję, a Sporting plasował się na 12. lokacie.
Od początku gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie. Sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Zablokowany został strzał z powietrza Maximiliano Araujo.
Do przerwy było 0:0. Po wznowieniu gra zaczęła się rozkręcać. Issa Doumbia posłał piłkę obok słupka. W odpowiedzi zablokowane zostało uderzenie z powietrza Kauy Eliasa. Obie ekipy coraz częściej meldowały się w polach karnych oponentów. Zaowocowało to bramką.
W 59. minucie zrobiło się 0:1. Po podaniu Silasa Andersena gracze Szachtara nie mogli dojść do porozumienia, który z nich ma wybić piłkę. Pogodził ich Issa Doumbia, który wpakował ją do siatki.
Sporting zaczął kontrolować grę. Dmytro Riznyk i Rui Silva nie mieli dużo okazji do interwencji. Marlon Gomes huknął obok słupka, natomiast Anderson w słupek kropnął.
W końcowych minutach rywalizacji Newerton przymierzył prosto w ręce Silvy. Skończyło się 0:1. Szachtar spadł na 18. pozycję, zaś Sporting awansował na piątą lokatę.