"Jest oferta z Legii, Urfer ją ignoruje". Zawodnik Lechii mówi wprost
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Nie jest tajemnicą, że Bohdan Wjunnyk znalazł się na radarze Legii Warszawa. Przeszkodzą na drodze do realizacji transferu pozostaje jednak podejście Paolo Urfera.
Mimo starań prawnych i odwołań Lechia Gdańsk wylądowała w I lidze. Spadkowicz zaczął zmagania od porażki z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, o czym pisaliśmy TUTAJ.
W meczu nie mogło zagrać aż 13 zawodników. Jednym z nich był Bohdan Wjunnyk. Piłkarz zmaga się z kontuzją, a na dodatek myśli o transferze do Legii Warszawa.
Z ostatniej wypowiedzi Ukraińca wynika, że chciałby trafić na Łazienkowską. Problem jednak w tym, że klub nie wykazuje chęci, aby teraz sprzedać 24-latka.
- Jest oferta z Legii, ale Paolo ją ignoruje. Jestem wciąż kontuzjowany, sam przechodzę rekonwalescencję. Klub mi nie pomaga - przyznał Wjunnyk w rozmowie z Karoliną Jaskulską.
Kontrakt ofensywnego pomocnika obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Portal Transfermarkt wycenia zawodnika na 500 tysięcy euro.
W poprzednim sezonie Ukrainiec wystąpił w 28 spotkaniach, strzelił trzy gole i miał asystę. Bilans mógłby być lepszy, ale w drugiej połowie rozgrywek piłkarz wypadł ze składu.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google