Jop skomentował pracę sędziów. "Ewidentnie"
Wisła Kraków przegrała na wyjeździe z Legią Warszawa 0:2. Mariusz Jop po meczu miał pretensje do zespołu sędziów prowadzonego przez Damiana Sylwestrzaka.
Wisła nieźle zaprezentowała się przy Łazienkowskiej, ale z wyprawy do Warszawy wróciła z niczym. Zdaniem Jopa mecz mógł się potoczyć w inny sposób.
- Wniosek jest taki, że w spotkaniach wyrównanych - a to takie było - decydują detale. Było kilka momentów, które zaważyły o wyniku - komentował Jop w CANAL+.
Trener Wisły wśród momentów zwrotnych meczu wymienił decyzje Damiana Sylwestrzaka. To po błędnie wskazanym aucie gospodarze objęli prowadzenie.
- Ewidentnie piłkarz Legii wybił piłkę za boisko. Kolejny detal to niepodyktowany rzut karny za faul na Ertlthalerze - wyliczał Jop.
Trener Wisły żałował też niewykorzystanych okazji pod bramką Legii. Zauważył, że rozmontowanie jej obrony nie było łatwe.
- Legia to na pewno dobrze zorganizowany zespół. Czasami gra dużo bezpośrednich piłek, broni nisko, trudno sforsować jej obronę. Z Legią trudno wykreować dużo sytuacji - podkreślał Jop.