Jop zawiedziony po meczu Wisły z Widzewem. "To dosyć wymowne"
Wisła Kraków, choć miała multum sytuacji, jedynie zremisowała z Widzewem Łódź 0:0. Po meczu zawiedziony jego przebiegiem był Mariusz Jop, który nie ukrywał, że zwycięstwo było naprawdę blisko.
Piątkowy mecz Widzewa Łódź z Wisłą Kraków, mimo że przebiegł pod znakiem wyraźnej dominacji "Białej Gwiazdy", zakończył się remisem 0:0. Dużo bliżej wpisania się na listę strzelców byli jednak goście.
Po przerwie rzut karny zmarnował Angel Rodado. Hiszpański atakujący trafił jedynie w poprzeczkę. W trakcie pomeczowej konferencji głos na temat gry swojej drużyny zabrał Mariusz Jop. Trener zaznaczył, że triumf był na wyciągnięcie ręki, co też potwierdzają statystyki.
- Myślę, że spośród spotkań, które graliśmy na wyjazdach, byliśmy zdecydowanie najbliżej zgarnięcia pełnej puli w tym meczu. Myślę, że tutaj statystyki xG 2,5 do 0,6 są dosyć wymowne, ale czasami tak bywa. Trzeba też doceniać ten jeden punkt, bo w końcowym rozrachunku będzie miał on na pewno znaczenie. Cieszy gra na "zero z tyłu". Cieszy to, jak dużo stworzyliśmy sytuacji. Zabrakło nam skuteczności - przyznał.
Szkoleniowiec gości nie krył jednak zadowolenia z gry swojego zespołu. Wisła po raz kolejny starała się bowiem kontrolować przebieg gry.
- Chciałem pogratulować zespołowi, bo dzisiaj, z mojej perspektywy, było to spotkanie bardzo dobre w naszym wykonaniu. Oczywiście zabrakło nam zdobyczy bramkowej, natomiast jeżeli chodzi o to jak pracowaliśmy, jak ten mecz przebiegał, jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Odbieramy to jako jednak stratę dwóch punktów - dodał.
W tabeli PKO BP Ekstraklasy piłkarze Wisły Kraków zajmują szóstą lokatę. Kolejny mecz zagrają z Rakowem Częstochowa (24 października).