Juventus nie przebił mediolańskiego muru. Hit znów bez błysku
Juventus miał kilka niezłych sytuacji, miał też większe posiadanie piłki. Mimo tego Turyńczycy tylko bezbramkowo zremisowali z Milanem w hicie Serie A.
Niedzielne spotkanie było toczone w szybkim tempie, żadna z drużyn nie miała większych trudności z dotarciem pod pole karne rywala. Gorzej z tym, co działo się później.
A w dużej mierze nie działo się nic. Wszystkie ataki neutralizowały dobrze spisujące się defensywy. Dopiero w 36. minucie pojawiła się realna szansa na przełamanie impasu.
Po dobrej akcji całego zespołu piłkę do siatki wpakował Thuram, który zaatakował na wślizgu. Radość była jednak krótka, bo Francuz był na spalonym. Gola dla Juventusu nie uznano.
Jeszcze w pierwszej połowie Turyńczycy stworzyli kolejną niezłą sytuację. Groźne uderzenie posłał Conceicao, lecz na posterunku był Maignan.
Po zmianie stron do "Starej Damy" uśmiechnęło się szczęście. Chociaż to przyjezdni dominowali między innymi pod względem piłki, swoją okazję miał Saelemaekers. Dostał świetne podanie, jednak z bliska obił poprzeczkę.
W końcówce rywalizacji obie drużyny znów grały od jednego pola karnego do drugiego, ale bez stwarzania realnego zagrożenia. Juventus skończył mecz ze znacznie wyższą liczbą celnych strzałów, jednak żaden nie był w stanie pokonać Maignana. Skończyło się bezbramkowym remisem.
Mediolańczycy utrzymali trzecią lokatę, Turyńczycy są trzeci. Drużyny dzielą trzy punkty. Do końca sezonu zostały cztery kolejki.